layout-wrota-lipiec2014-tlo-pustakostka

promocja.

layout-wrota-lipiec2014-przestrzen

mowiaca przegladarka 

 

wrotapodkarpackie.pl

layout-wrota-lipiec2014-tlo-wrota-glowna

layout-wrota-lipiec2014-tlo-przedmiot-puste

 

Kalnikowskie skarby kultury

Pomiędzy Rynną Podkarpacką a Garbem Mościckim, między dwoma rzekami: Wisznią a Szkłem wpadającymi do Sanu leży Kalników. Kiedyś należał do powiatu z siedzibą w Mościskach, punktem odniesienia życia był Lwów. Dziś na wschód od Kalnikowa przebiega granica z Ukrainą. Kiedyś Kalników  promieniował swoją kulturalno – patriotyczną i społecznikowską atmosferą na szerokie warstwy społeczeństwa, zachwycał oryginalnym pałacem z bezcennymi zbiorami i wspaniałym ogrodem. Nad tym wszystkim czuwała wybitna postać kalnikowskiego właściciela – Bolesława Orzechowicza. A dziś?

Pierwsza wzmianka o Kalnikowie pochodzi z 1378 r. z dokumentu napisanego w języku ruskim. W dokumencie Władysława Jagiełły z 1407 r. zatwierdzającym uposażenie Władyctwa Przemyskiego wymieniono także miejscowości „Caleników”. Od tego okresu aż do zniesienia pańszczyzny wieś pozostaje w rękach feudalnych właścicieli. Przed 1510 r. Kalników był własnością rodziny Leśniowskich, potem przeszedł w ręce Romanowskich, Romarów, Bielskich, Ziętkiewiczów, Janków i Orzechowiczów. Wraz z przejęciem Kalnikowa przez Orzechowiczów, zaczął się dla niego chyba najwspanialszy czas w dziejach.

Po studiach prawniczych i po ukończeniu Akademii Rolniczej w Hochenheimie Bolesław Orzechowicz (1847 – 1927) nie poświęcił się karierze urzędniczej, ale doświadczony przy boku rodziców w gospodarce wiejskiej, po śmierci ojca w 1885 r., osiadł na stałe w starodawnym Kalnikowie. Stworzył tutaj cenne prywatne muzeum, zbudowane zarówno na własnych zakupach dokonywanych podczas podróży, jak i dzięki dziedziczonym przedmiotom po rodzinie Rozwadowskich (rodzina żony Wandy) oraz Obniskich (rodzina matki). Centrum życia i miejscem działalności kolekcjonerskiej pana na Kalnikowie stał się oryginalny pałac.

W szumiącym starym parku cienistych, a własnoręcznie wypielęgnowanych różnych gatunków drzew wznosił się zaprojektowany przez przemyskiego architekta Marcelego Pileckiego, malowniczy, przykuwający uwagę, jednopiętrowy pałac w stylu renesansu. Orzechowicz wzniósł go na miejscu starego dworu, którego wyglądu nie przekazały żadne źródła.

Na starej fotografii widać kalnikowską siedzibę Orzechowicza. Pałac miał trójosiową część środkową dwukondygnacyjną, dwa boczne skrzydła natomiast były parterowe. W całości prawdopodobnie pałac miał plan kwadratowy. Zębata attyka wieńczyła zarówno piętrową część elewacji, którą ożywiały pilastry oraz  trójkątne naczółki umieszczone nad półkoliście zamkniętymi oknami i owalnym otworem na szczycie. Także część parterowa miała zębate zwieńczenie elewacji. Przed głównym wejściem znajdował się nakryty daszkiem taras. Nad częścią środkową dwór kalnikowski miał dach gładki dwuspadowy, a nad bocznymi skrzydłami jednospadowy o podobnym nachyleniu. Z prawej strony domu znajdował się budynek gospodarczy, prawdopodobnie nie powiązany bezpośrednio z budynkiem pałacu.

Dwór w Kalnikowie otaczał stary park, kwieciste klomby róż, różnobarwnych bratków, lilii, narcyzów, begonii, aster i karmazynowych szkarlet - wnętrze swej siedziby przyozdobił wielki miłośnik kwiatów: palmami, azaliami, cyklamenami i śnieżystą białością wspaniale rozkwitłych chryzantem. Geometryczne ogrody kalnikowskie z XVIII w. przebudowano i rozbudowano w I poł. XIX w. według układu krajobrazowego. Całość ogrodów otoczono kulisą lipową, tak samo jak dwie główne drogi dojazdowe. Kalnikowski ogród rozplanowano na równinnym terenie, na rzucie prostokąta z wyraźnie zaznaczoną granicą pomiędzy ogrodami warzywnymi a folwarkiem. W centralnej części ogrodu znajdowały się drzewa obcego pochodzenia, a była to m. in. grupa platanowców, tulipanowiec amerykański, czy miłorząb dwuklapowy.

Nie tylko wygląd pałacu w Kalnikowie zwracał powszechną uwagę. Bolesław Orzechowicz, kiedy zamieszkał tu z żoną Wandą z Rozwadowskich (córka Władysława Alojzego – adiutanta gen. Skrzyneckiego, znanego mecenasa sztuki i kolekcjonera dzieł sztuki, protektora debiutów malarskich Juliusza Kossaka), zaczął urządzać nowo wybudowany pałac. Przez lata wnętrza zapełniły się zabytkowymi meblami i dziełami sztuki. Podróże po świecie – m. in. do Kairu, Damaszku, Konstantynopola i Tangeru – przyniosły wiele cennych przedmiotów, w tym poloników.

W Kalnikowie można było zobaczyć wspaniały zbiór mebli renesansowych, barokowych, empirowych i biedermaier. Zachwycały zbiory haftów, pasów kontuszowych, polska i obca ceramika, szkło, wyroby z kości, srebra, odlewy z brązu, zabytki konwisarskie i ślusarskie, paramenta kościelne i cerkiewne, zegary ścienne, kaflowe i zegarki kieszonkowe. Zbiory Orzechowicza stanowiła także kolekcja numizmatyczna i zbrojownia (m. in. ponad 600 okazów broni siecznej, palnej, egzotycznego uzbrojenia z XVI – XX w.). Wśród kolekcji rzeźb uwagę zwracały np. francuski i włoskie odlewy znalezisk starogreckich z Herculaneum.

No i oczywiście malarstwo, zarówno polskie, jak i obce. Nie sposób tutaj wymienić wszystkie zgromadzone dzieła malarskie, ale może warto wspomnieć, że znajdowały się tutaj zabytki obce datowane na XVI w. (np. portret młodzieńca w bogatym stroju ze szpadą i hartem u boku), płótna holenderskie, czy ze szkoły włoskiej. Kolekcja malarstwa polskiego oczywiście przedstawiała się okazalej. Były w niej obrazy i rysunki Baciarellego, Axentowicza, Brandta, Kossaka, Grottgera, Matejki, Wyspiańskiego, Siemiradzkiego… Same te tylko przykładowe nazwiska pozwalają na uświadomienie sobie rozmachu zbiorów w Kalnikowie, które miały niesamowitą wartość zarówno artystyczną, jak i były kapitalną szkołą malarstwa polskiego i europejskiego.

W czasie ofensywy rosyjskiej w 1914 r. Orzechowicz wywiózł większość kolekcji do Lwowa i niestety zbiory te już do Kalnikowa nie powróciły. W 1920 r. uczynił z nich fundację na rzecz rozwoju nauki polskiej i podarował gminie miasta Lwowa. Zbiory Orzechowicza (jako nierozerwalna całość o nazwie „Zbiory Bolesława Orzechowicza”) stanowiły Oddział Muzeum Narodowego im. króla Jana III Sobieskiego i znajdowały się w budynku przy ul. Ossolińskich 3 we Lwowie. Niestety po wybuchu II wojny światowej i zajęciu Lwowa przez Sowietów kolekcja uległa rozproszeniu. Natomiast sam Kalników zapisał przed śmiercią w 1927r. Towarzystwu Naukowemu Lwowskiemu.

A sam Kalników? W czasie odwrotu w maju 1915 r. Rosjanie zrabowali najcenniejsze wyroby z brązu i metalu, a podczas inwazji wojsk austriackich i węgierskich ucierpiały zabytkowe meble i ich stylowe obicia. W czasie II wojny światowej pałac został spalony, zniszczeniu uległo wiele pomnikowych drzew. Z zabudowań dworskich ocalały jedynie stajnia i obora z XIX w., a w parku można jeszcze zobaczyć sędziwe lipy, kolekcję drzew egzotycznych, tulipanowiec amerykański oraz wspaniały jesion wyniosły. Ma on nie tylko duże rozmiary, ale także bardzo charakterystyczną szyjkę korzeniową przekształconą w okazały pień. Kalnikowskie dziedzictwo może przetrwać tylko dzięki pielęgnowaniu pamięci, historii i świadomości tego wszystkiego co kryje się pod słowem „Kalników”.

Tekst: Izabela Fac

Zdjęcie: żródło internet